Jasna sprawa! - chodzi o Ewangelię z 31. Niedzieli zwykłej.
Zacheusz po hebrajsku Zakkaj oznacza "niewinny" - rozumiesz? Niewinny celnik? Niewinny zwierzchnik celników? Przeciekawe, jak to Jezus wybiera właśnie jego, tego co najwięcej mógł kraść, okradać własnych rodaków.
Nam się wydaje, że Zacheusz okazał wielkie serce, że swoim ofiarom chciał czterokrotnie wynagrodzić. Jednak takie postępowanie nakłada na każdego wierzącego Żyda Prawo Żydowskie (Wj 21,37 lub 2 Sm 12,6). Jeśli ktoś działa zadość-czyniąc za błędy, grzechy, to właśnie w prawie możemy się dowiedzieć, co nabroił. Zacheusz kradł rzeczy podstawowe i nie okazywał żalu - okradał najbiedniejszych z biednych i nie miał wyrzutów sumienia.
Jeszcze jedno: Jezus mówi do Zacheusza, że oto zbawienie stało się udziałem tego domu. Jeśli weźmiemy słowo hebrajskie jeszu`a (żeńska forma imienia samego Jeszui, czyli Jezusa), które oznacza zbawienie, to zauważamy tu grę słów. Tak, Jezus przyszedł do domu Zacheusza, tak - ZBAWIENIE otrzymasz w JEZUSIE!
Radzę jedno: spiesz się, bo nie wiadomo, czy jutro otworzysz oczy - ja też nie jestem pewien; idź prędko, bo Jezus chce być GOŚCIEM w Twoim domu, w Twoim sercu! Bo Ty jesteś ZACHEUSZEM! Dzięki męce, śmierci i zmartwychwstaniu jesteś NIEWINNY! Nie wahaj się, nie zastanawiaj się - idź do spowiedzi i przyjmij Jezusa!
I napisz czyś szczęśliwy Zacheuszu!?
niedziela, 31 października 2010
środa, 20 października 2010
Ciekawe czasy!
Kiedy media mówią zachodnie: Papież Benedykt XVI stawia Kościół pod murem; kiedy przedstawiciele "Wir sind Kirche", "Laieninitiative" i "Pfarrerinitiative" żądają zniesienia celibatu i wprowadzenia święceń kobiet; kiedy polscy politycy i dziennikarze mówią: Kościół musi zniknąć z życia publicznego, nie wolno nam się wypowiadać; kiedy Pokojową Nagrodę Nobla otrzymuje człowiek, dzięki któremu świat ujrzało 1 milion osób, a około 4 milionów zostało zamordowanych i wrzuconych do śmietnika...
Papież pisze list do seminarzystów diecezji Rzymu: "W grudniu 1944 roku, kiedy zostałem powołany do służby wojskowej, dowódca kompanii pytał każdego z nas jaki zawód chciałby mieć w przyszłości. Odpowiedziałem, że chciałbym zostać kapłanem katolickim. Podporucznik odparł: A więc musi Pan poszukać sobie czegoś innego. W nowych Niemczech już nie potrzeba księży."
Nie wiem jak jest w Niemczech. W diecezji Wiedeńskiej wśród księży 1/3 to Polacy. W piątek usłyszałem: "Dziękujemy Wam za to, że naszym kraju poświęcacie swoje życie, bo bez Was musielibyśmy zamknąć 1/3 parafii. 1/3 parafii nie miała by księży!"
Benedykt XVI mówi jasno: Europa Zachodnia, która niegdyś była chrześcijańska, potrzebuje nowej ewangelizacji, jednak nie na zasadzie dbania o święty spokój i oddawanie czci fałszywym bożkom.
Kard. Schönborn: na pierwszym miejscu musi być nowa ewangelizacja!
Bierzmy się ostro do roboty, bo czas ucieka, a "żniwo wielkie" (Mt 9,37)!
Papież pisze list do seminarzystów diecezji Rzymu: "W grudniu 1944 roku, kiedy zostałem powołany do służby wojskowej, dowódca kompanii pytał każdego z nas jaki zawód chciałby mieć w przyszłości. Odpowiedziałem, że chciałbym zostać kapłanem katolickim. Podporucznik odparł: A więc musi Pan poszukać sobie czegoś innego. W nowych Niemczech już nie potrzeba księży."
Nie wiem jak jest w Niemczech. W diecezji Wiedeńskiej wśród księży 1/3 to Polacy. W piątek usłyszałem: "Dziękujemy Wam za to, że naszym kraju poświęcacie swoje życie, bo bez Was musielibyśmy zamknąć 1/3 parafii. 1/3 parafii nie miała by księży!"
Benedykt XVI mówi jasno: Europa Zachodnia, która niegdyś była chrześcijańska, potrzebuje nowej ewangelizacji, jednak nie na zasadzie dbania o święty spokój i oddawanie czci fałszywym bożkom.
Kard. Schönborn: na pierwszym miejscu musi być nowa ewangelizacja!
Bierzmy się ostro do roboty, bo czas ucieka, a "żniwo wielkie" (Mt 9,37)!
niedziela, 17 października 2010
Październikowo!
Obraz Kościoła w Austrii staje się dla mnie coraz to bardziej przejrzysty i ostry: po tym co doświadczam Kościół w tym kraju istnieje w gruncie rzeczy tylko dzięki obcokrajowcom: Hiszpanom, Chorwatom, Polakom... bez nas nie było by tu ani wiernych, ani prezbiterów.
niedziela, 25 lipca 2010
Trochę czasu minęło
Kilka razy miałem chęć pisać, ale jednak się nie zdecydowałem. Wiele się wydarzyło. Ciężko mi odtworzyć cokolwiek z tego, co chciałem napisać.
Ten bieg trwa, choć nie zawsze mi z tym po drodze. Ciekawie działa Bóg: czasami nieoczekiwanie, znienacka, niczym nie zasłużone, a nawet odwrotnie, w sytuacji ponownego odejścia od Niego, daje się poznać jako Ten, Który jest Panem historii, mojej historii. On dokonuje przełomu, którego ja nie brałem pod uwagę, On działa, kiedy ja w najlepszym wypadku żyję świadomością, że On mnie jeszcze jakoś toleruje.
Ostatnio pokazuje mi, że troszczy się o mnie z niesamowitą pieczołowitością. Stawia mi na drodze ludzi, którzy mówią: otwórz oczy i zauważ, że On jest przy tobie i miej odwagę usłyszeć Jego ciągłe błaganie, byś poszedł Jego drogą.
Jak się nie nawrócę ku Niemu, to nie dokończę biegu...
piątek, 16 kwietnia 2010
Milcz; słuchaj tych, którzy zginęli - może zrozumiesz...
Po "Warto rozmawiać" z 15.04.2010
Zginęli strażnicy naszej tradycji, kultury, wiary - tę naszych praojców: św. Wojciecha, św. Stanisława, św. Jadwigi, św. Maksymiliana, kard. Wyszyńskiego, ks. Jerzego...
Walczyli o prawdę - tę bez ale..., bez pobłażania..., bez jakichkolwiek kompromisów...
Patriotyzm to MIŁOŚĆ DO OJCZYZNY - chrześcijańska, Chrystusowa miłość - gotowa umrzeć za przyjaciół, za wartości, za skarb najcenniejszy!
niedziela, 11 kwietnia 2010
Dziwna wigilia Niedzieli Miłosierdzia Bożego
... to już druga z typu dziwnych,
... znów jestem za granicą,
... jako Polacy dostajemy kolejny znak
... znów jestem za granicą,
... jako Polacy dostajemy kolejny znak
Chodzi mi o te soboty przed Niedzielą Bożego Miłosierdzia, zwłaszcza te dwie: sprzed pięciu lat i ta dzisiejsza.
Wtedy Jan Paweł II doświadczył śmierci, przejścia do nowego życia. A dzisiaj, liturgicznie pięć lat później, katastrofa nad Smoleńskiem i tragiczna śmierć Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i tak wielu Wielkich Polaków. Ta druga w 70 lat po mordzie dokonanym przez Sowietów nad ponad 21 tysiącami polskich oficerów.
Przed pięciu laty był zryw duchowy, jakby wylanie Ducha Świętego, duchowe odrodzenie, czuć to było w powietrzu. Przygaszone, zdeptane przez media doniesieniami o TW, których nie udowodniono.
Czy teraz doświadczymy kolejnego zrywu, ku jedności Polaków? Ku polityce przesiąkniętej duchem Chrześcijaństwa?
Żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Tegoroczna Pascha, - przejście Pana - pozostaną nam długo w pamięci. Bóg bardzo ukochał naszą Ojczyznę, dlatego Jego zazdrosna miłość nie chce nam na to pozwolić, byśmy jeszcze dalej od Niego odchodzili. Pług Jego działania w naszych sercach poszedł na głębię.
piątek, 5 marca 2010
Wielki post....
Zdanie, które przyświeca mojemu tegorocznemu przygotowaniu do Paschy:
„Widzisz jak wielkie jest kapłaństwo? Nie brukaj go” JP II
Wszystkim życzę umiłowania Eucharystii i Kapłaństwa!
„Widzisz jak wielkie jest kapłaństwo? Nie brukaj go” JP II
Wszystkim życzę umiłowania Eucharystii i Kapłaństwa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)